dukanowa Chudnijmy smacznie!!!
Temat: Lubuszanie już nie chcą pracować za granicą
W każdej publikacji naukowej, w każdym atlasie historycznym i geograficznym, w każdym przewodniku turystycznym można się dowiedzieć, że Zielona Góra jest miastem śląskim. Jest to oczywisty fakt, któremu nie da się zaprzeczyć ! Jeżdżę trochę po Polsce i każdy to twierdzi, że Zielona Góra leży na Dolnym Śląsku. Ewentualnie ktoś błędnie zaliczy moje miasto do Wielkopolski. Ale nigdy nie spotkałem się z opinią, że Zielona Góra leży na jakiejś Ziemi Lubuskiej. Na szczęście jest to tylko kłamliwa propaganda o lokalnym wymiarze.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,73,88978843,88978843,Lubuszanie_juz_nie_chca_pracowac_za_granica.html
Temat: Programik kolejowy
Dnia Sun, 8 Apr 2007 10:03:07 +0000 (UTC), Piotr Karocki napisał(a):
Mam program, ktoremu wprowadza sie zeskanowana mape i na tej mapie
pokazuje, gdzie sie jest. Bardzo dobry do celow turystycznych (szlaki,
poziomice, wszystko jest - czego nie ma w programach wektorowych,
dobrych jedynie dla samochodziarzy), ale nie ma szans by wprowadzic mu
cala Polske w sensownej skali (karty SD musialyby byc pewnie o rzad
wielkosci wieksze niz teraz robia, a czytnik w standardzie 2.0).
Zależy o jakiej skali mówimy. Kolorowa mapa Polski 1:100k zajmuje jakieś
700MB jako PNG a 1:50k w odcieniach szarości - trzy razy tyle. Znajomy
ostatnio mapę 1:25k całego landu Badenia-Wirtenbergia dorwał - po
posklajaniu tego w całość i kompresji do JPG wyszło chyba coś koło 1GB.
Podczas wycieczek kolejowych korzystam z atlasu samochodowehgo 1:300k i
wydaje mi się, że taka skala byłaby ok.
Za malo dokladna.
Wspolrzedne geograficzne miejscowosci (nie stacji!) mozna sciagnac
chocby z Wikipedii.
Okreslenie stacji wedlug pozycji na szlaku kolejowym jest dostepna na
stronach PLK (o ile pamietam).
Ale nie daje to przebiegu trasy - trasa sie "wygina", wiec jest dluzsza
niz prosty odcinek o koncach zaczepionych w stacjach.
Z tą mapą to planowalem akurat co innego - automatyczne zaznaczanie
zaliczonych tras :) A współrzędne stacji z paru odległych miejsc w
Polsce będą potrzebne by przekonać się na ile ta mapa trzyma wymiary.
Dobry poczatek stworzenia mapy tras... ale z drugiej strony wszak
PeKaPe musi cos takiego miec (nawet PKP :) ).
Swoje logi(póki co: troszkę tras z pomorskiego, te widoczne na podanym
wcześniej linku i Szczecin-Gdynia) to mogę poudostępniać jakby co jak w
końcu się z przydziałowym hostingiem od Netii uporam ;) Można by też
stworzyć jakąś internetową bazę współrzędnych geograficznych
stacji/przystanków.
Źródło: topranking.pl/1572/programik,kolejowy.php
Temat: Pytanko
Gość portalu: jorgus napisał(a):
> Zerknij, droga dano333 w pierwszy lepszy atlas geograficzny, aprzekonasz
się,
>
> że Francja czy Wielka Brytania ma wiele terytoriów zamorskich. Francja ma
> Gujanę w Ameryce Południowej, Martynikę i parę innych wysp na KAraibach,
> Reunion na Oceanie Indyjskim, Nową Kaledonię i sporo wysepek na Pacyfiku. A
> Anglia, prócz Falklandów i kilku innych wysepek na środku Atlantyku (Wyspa
św.
>
> Heleny)ma sporo wysepek na Pacyfiku. Nie wiem, czy te posiadłosci są
> traktowane jak integralna częsć tych państw, a ich mieszkańcy mają takie
same
> prawa jak inni , w metropolii, czy też są jakieś ograniczenia w tym
zakresie.
> Dla mnie perspektywa swobodnego poruszania się po świecie jest niezwykle
> podniecająca.
dlugo sie podniecasz!!!!!!!
Sama świadomość jednak takiej możliwości daje mi
> wieksze poczucie wolności, poczucie, które dla faceta wychowanego w PRL-u -
PRL-u juz nie ma od prawie 14 lat !!!!
> państwie z racjonowanymi paszportami, jest bezcenne. I jest to dla mnie
> argument za Unią Europejską. A jeżeli chodzi o pracę, to nawet w tej mojej
> ukochanej, rodzinnej Polsce, jestem bezrobotny po ponad dwudziestu latach
> pracy, więc perspektywa braku pracy na Nowej Kaledonii nie jest mi straszna.
N.Kaledonia jest b.atrakcyjna turystycznie piekna zielonkawo-blekitna woda
(temp wody 24-26st) czyste piaszczyste plaze porosniete palmami ,rafa
koralowa ... ale musze ostrzec jest drogo!! Z praca nie jest chyba najlepiej
poniewaz widac mase tubylcow lezacych calymi dniami pod palmami i nic nie
wskazuje ,ze mieliby ochote pracowac.Glowne zatrudnienie to turystyka i troche
w kopalniach niklu.
> Pozdrawiam w Nowym Roku i namawiam do głosowania za UE a majowym referendum.
czy jestes 100% przekonany ze wejscie do UE to dobre posuniecie???
Pamietaj ,ze do UE mozna wejsc ale NIE mozna wyjsc.
pozdr. i wszystkiego najlepszego w N.R.2003
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,4122068,4122068,Pytanko.html
Temat: Wątek umiarkowanie ambitny...
1 Słowniki geografii turystycznej Sudetów
2 Encyklopedia Rocka
3 Encyklopedia Polskiego Rocka
4 Atlasy Geograficzne
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,151,2745970,2745970,Watek_umiarkowanie_ambitny_.html
Temat: Przewodnicy wycieczek niewiele wiedzą o Łodzi
Ja zaś przypatrywałem się mapie Polski, chyba turystycznej, na
której przy wielu miastach zaznaczono jakiś charakterystyczny dla
nich obiekt, zaś na "rewersie" je opisano. Przy Łodzi... nie
pojawiło się nic. Słyszałem też o szkolnym atlasie geograficznym,
który poprzez symbole objawiał rodzaje zabytków w miastach kraju
(np. pałace, kamienice, zespoły urbanistyczne, kościoły itp.).
Również tam przy Łodzi ziała pustka. Niektórzy zarzucają Łodzi, że
ta pozbawiona jest rynku i zapisują prawdę ową w poczet miejskich
niedoskonałości, zapominając, że historia naszego miasta zgoła różni
się od tej, którą oczami wyobraźni namalować możemy w
najsławniejszych oazach turystów. Tu nie budowano warownych zamków,
nie opasywano miejskich placów renesansowymi kamieniczkami, nie
goszczono królów Polski dotykającej Morza Czarnego. Natomiast
przybywali wielcy fabrykanci, wznoszono całe fabryczne zespoły,
przywodzące na myśl właśnie potężne zamczyska, rzeźbiono wspaniałe
pałace, kamienice i świątynie, które mimo iż powstały właściwie w
ciągu kilkudziesięciu lat, szczycą się całym atlasem znanych wówczas
stylów architektonicznych i zamieniają całe olbrzymie centrum w
perłę, jeszcze przybrudzoną i nieoszlifowaną, ale coraz częściej
uwalniającą skrywany powab. Czas również uwolnić się trwale od
stereotypu "miasta, w którym nic nie ma" i "miasta brzydkiego", gdyż
są to mylne mniemania.
Bezkreśnie podoba mi się wyznaczanie kolejnych szlaków
turystycznych, zaś niedawno ożywione fotokody uważam za pomysł
genialny, przybliżający piękne dziedzictwo, otwierający przed oczami
podwoje mnóstwa pereł architektury, które warto poznać. Napełnia
radością również fakt, że mamy świetnych przewodników oraz coraz
więcej miłośników, którzy pragną przeniknąć aurę historii i
odnajdywać miejsca spowite magią.
Oczywiście nie należy spoczywać na laurach i stale dbać o miasto,
otaczać dobrodusznymi dłońmi opieki kolejne wartościowe miejsca,
kolejne piękne kwartały, aby wrażenie szarości i zaniedbania coraz
częściej odchodziło do księgi utraconych wspomnień. Aby dawna Łódź
była wiecznie obecna i ogarniała dusze niezwykłym klimatem, lecz z
zaakcentowaniem całego piękna, jakie miasto mogłoby odsłonić:o)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,755,104053239,104053239,Przewodnicy_wycieczek_niewiele_wiedza_o_Lodzi.html
Temat: Przewodnicy wycieczek niewiele wiedzą o Łodzi
Jeszcze raz, bo zrobiłem błąd:P
Ja zaś przypatrywałem się mapie Polski, chyba turystycznej, na
której przy wielu miastach zaznaczono jakiś charakterystyczny dla
nich obiekt, zaś na "rewersie" je opisano. Przy Łodzi... nie
pojawiło się nic. Słyszałem też o szkolnym atlasie geograficznym,
który poprzez symbole objawiał rodzaje zabytków w miastach kraju
(np. pałace, kamienice, zespoły urbanistyczne, kościoły itp.).
Również tam przy Łodzi ziała pustka. Niektórzy zarzucają Łodzi, że
ta pozbawiona jest rynku i zapisują prawdę ową w poczet miejskich
niedoskonałości, zapominając, że historia naszego miasta zgoła różni
się od tej, którą oczami wyobraźni namalować możemy w
najsławniejszych oazach turystów. Tu nie budowano warownych zamków,
nie opasywano miejskich placów renesansowymi kamieniczkami, nie
goszczono królów Polski dotykającej Morza Czarnego. Natomiast
przybywali wielcy fabrykanci, wznoszono całe fabryczne zespoły,
przywodzące na myśl właśnie potężne zamczyska, rzeźbiono wspaniałe
pałace, kamienice i świątynie, które mimo iż powstały właściwie w
ciągu kilkudziesięciu lat, szczycą się całym atlasem znanych wówczas
stylów architektonicznych i zamieniają całe olbrzymie centrum w
perłę, jeszcze przybrudzoną i nieoszlifowaną, ale coraz częściej
uwalniającą skrywany powab. Czas również uwolnić się trwale od
stereotypu "miasta, w którym nic nie ma" i "miasta brzydkiego", gdyż
są to mylne mniemania.
Bezkreśnie podoba mi się wyznaczanie kolejnych szlaków
turystycznych, zaś niedawno ożywione fotokody uważam za pomysł
genialny, przybliżający piękne dziedzictwo, otwierający przed oczami
podwoje mnóstwa pereł architektury, które warto poznać. Napełnia
radością również fakt, że mamy świetnych przewodników oraz coraz
więcej miłośników, którzy pragną przeniknąć aurę historii i
odnajdywać miejsca spowite magią.
Oczywiście nie należy spoczywać na laurach, trzeba stale dbać o
miasto,
otaczać dobrodusznymi dłońmi opieki kolejne wartościowe miejsca,
kolejne piękne kwartały, aby wrażenie szarości i zaniedbania coraz
częściej odchodziło do księgi utraconych wspomnień. Aby dawna Łódź
była wiecznie obecna i ogarniała dusze niezwykłym klimatem, lecz z
zaakcentowaniem całego piękna, jakie miasto mogłoby odsłonić:o)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,755,104053239,104053239,Przewodnicy_wycieczek_niewiele_wiedza_o_Lodzi.html
Temat: ! GEOGRAFIA na UG - Info poszukiwane
"o" <oli@pf.plnapisał
[w news:9crmvt$lco$1@news.tpi.pl]:
Poszukuję wszelkich informacji, które mogłyby mi pomóc dostać się na
studia dzienne - kierunek Geografia na Uniw. Gdańskim ....?
Czego trzeba się naumieć na egzamin ?
Za dużo o egzaminie nie powiem, bo jeszcze muszę dokończyć moje studia
tamże, ale trochę... mogę :].
Na co zwrócić uwagę ? Jaki zakres
materiału ? Jak wyglądają egzaminy ?
Mój egzamin - pięć lat temu - to była jeden test z geografii. Według
mnie - świetna sprawa, gdyż później okazało się, że praktycznie cały rok
stanowią naprawdę świetni ludzie, siedzący właśnie w geograficznych
klimatach - od wspinaczkowo-wyprawowych po zwykłe turystyczno-podróżnicze.
Takie zainteresowania ludzi gwarantują pewną ich wrażliwość,
specyficzne, otwarte podejście do świata i ludzi wokół, co gwarantowało
naprawdę fajną zabawę - i na zwykłych zajęciach, na egzaminach :P, licznych
praktykach w terenie, czy klubach :).
A wracając do egzaminuff - standard - kilka kartek z zadaniami - od
testowych przez opisowe po graficzne :]. Zarówno obliczenie kąta padania
czegoś tam gdzieś tam, jak wydobycie czegoś tam przez kogoś tam i wygranie
wyborów przez kogoś tam gdzieś tam. A więc - elementy g. fizycznej,
ekonomicznej, politycznej, etc.
Jeśli geografią po prostu się interesujesz, jeśli dużo czasu spędzasz z
plecakiem w Polsce, jeśli słysząc o konflikcie politycznym gdzieś w świecie
wyciągasz atlas i kombinujesz kto z której strony kogo napadł, jeśli mapa
to dla Ciebie więcej niż smutny rulon w kącie w księgarni - zdałeś ;.
Mój rok to kupa fajnych ludzi. A następny - gdzie już nie był jednego
testu z gegry, a zdaje sie konkurs świadectw - zupełnie inny pokrój
ludzi... "Gorszy"...
A w wypadku, tfutfu, porażki - czy można studiować ten kierunek zaocznie
?
Jak to zrobić i ile to kosztuje ;) ? Czy możliwe jest późniejsze
przeniesienie się na dzienne ?
Zaoczne są, nie wiem ile kosztują. Koleżanka z mojej grupy dostala się
inaczej - po minimalnie nie zdanym egzaminie trafiła na zajęcia jako wolny
słuchacz i potem - dzięki zdaniu wszystkich egzaminów w pierwszym roku -
stała się pełnoprawną studentką dzienną. Ale to afaik bardzo droga zabawa.
Z góry dzięki za odpowiedź ....
A nie ma za co :).
Sądzę że dzięki wyjątkowej dziedzinie jaką jest geografia, bardzo wiele
mającej wspólnego z życiem codziennym, wypoczynkiem, relaksem, jest ona
najlepszym wyborem na studia dla ludzi, którzy w wieku 18 lat nie mają
przed sobą złudnych wizji zostania bankierem, prawnikiem i ekonomistą
(czytaj w trzech przypadkach - bezrobotnym). A jak każde studia - samego
życia uczą również.
Połamania. Pytaj jak jeszcze coś...? :]
Źródło: topranking.pl/1761/geografia,na,ug,info,poszukiwane.php
Temat: Zbrodnie Klema Felchnerowskiego
"> 1.nieco cie osmiesza
A to dlaczego? Czy wygłaszanie bredni o jakiejś "ziemii lubuskiej", tam gdzie
jej nie ma, nie jest ośmieszające? "
Nie,nie, nie chodzi tutaj o tresc, ale o kontekst. To tak jak Lepper,co przy
kazdej okazji powtarza ze Balcerowicz musi odejsc.
">2.oslabia sile twoich argumentow w dalszych dyskusjach ("a to ten co ciagle o
tym samym")
Podobnie jak "lubuszanie" z tym, że moje tezy mają realne podstawy. Tezy o
lubuskości Zielonej Góry i połowy województwa lubuskiego, wynikają z fobiii i
kompleksów "lubuszan" i są głoszone na przekór faktom i zdrowemu rozsądkowi."
Jak wyzej, chodzi mi o kontekst konkretnego watku.
"Boże strzeż nas przed aktywistami i pasjonatami! Niedawno wyczytałem w lokalnej
prasie artykuł o tym, że Straż Miejska ściga we Wrocławiu "domorosłych
przewodników. Teraz wiem dlaczego! A może taki i z niego "profesor"?"
Spokojnie, ten profesor chyba nie nalezy dop tej "turystycznej mafii". To facet,
ktory od lat wprowadzil i prowadzi pismo "Na szlaku", jest autorem kilkunastu
przewodnikow turystycznych (wlasnie jest afera,bo ktos przepisal jego przewodnik
po Gorach Stolowych pod swoim nazwiskiem), a takze redaguje takie zeszyty
sudeckie, "atlas geograficzny Sudetow" czy jakos tak.
O ten zamek to chodzilo chyba o krolewski; w kontekscie tego,ze Wroclaw,
Krolewiec i Berlin mialy status miast krolewskich,czy cos w tym stylu. Naprawde,
to byl tylko jeden watek,a nie jestem dobry w historii Wroclawia na tyle,zebym
umial to dokladnie przypomniec.
"Boże strzeż nas przed aktywistami i pasjonatami! Niedawno wyczytałem w lokalnej
prasie artykuł o tym, że Straż Miejska ściga we Wrocławiu "domorosłych
przewodników. Teraz wiem dlaczego! A może taki i z niego "profesor"?"
Dzieki! Wroclaw swoja uroda rzuca na kolana.Gdyby wszystko odnowic,nie tylko
bezposrednia okolice rynku, to masakra! Nie wiem,czy w Polsce jest drugie takie
miasto z taka architektura. Moim zdaniem, Wroclawiowi blizej do np Drezna,
Lipska, Pragi, niz innego miasta w Polsce.
Na przykladzie Wroclawia widac (przez kontrast),ile szkody wyrzadzil Poznaniowi
status miasta fortecznego. W Poznaniu do poczatku XX wieku nie wolno bylo
stawiac trwalych budynkow, zeby w razie wojny mozna bylo szybko burzyc zabudowe
miasta i w ten sposob tworzyc dobre pole ostrzalu dla artylerii fortecy.
Zreszta, efekt uboczny jest taki,ze troche tych nietrwalych budynkow przetrwaly
i dzisiaj sa ciekawym zabytkiem. Bo to byly np kamienice secesyjne,pieknie
zdobione itp ale budowane z drewna i szachulca (tzw pruski mur, wypelniany
ceglami). Stad na ruchliwej ul.Dabrowskiego w jednym miejscu domy zywcem z
Zakopanego lub Karpacza.
pozdrawiam rowniez
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,73,21673450,21673450,Zbrodnie_Klema_Felchnerowskiego.html
Temat: nocleg w udine
im ludzie biedniejsi tym serdeczniejsi i goscinni. Chyba ze ... maja uprzedzenia do Polakow. Niestety nasza
forpoczta za duzo pila i kradla. Turysci z naszego kraju tez nie zawsze wyjezdzaja tym samochodem ktorym
wjechali. Podobno co 5ty ginie.
Spotkalem bardzo serdecznego czlowieka- Araba- w Tunezji, oprowadzal mnie po okolicznych miastach 2
tygodnie.
Wlochy poludniowe tez sa inne. Dla turystow sa mili i sympatyczni. Ludzie biedniejsi aczkolwiek jesli z nimi
pracujesz maja arabskie nalecialosci w stosunku do kobiet i obcych. Moga wprost powiedziec ze jestes
prymityw z barbarzynskiego kraju. Oczywiscie jesli nie dasz szefowi wlozyc reki w twoje majtki. Na
polnocy wloch tego nie powiedza ale nie dopuszcza cie do dobrej pracy, a dzieci w szkole beda uczyc na tyle
aby mogly sprzatac supermarkety, ewentualnie zmywac naczynia. Jak dorosna to bedzie akurat dla nich
zajecie - na wyscigi z nielegalnymi murzynami. I tak wezma do pracy tego, co bedzie chcial mniej zarobic.
Cwany skapy Wloch z Veneto, Trento, Lombardii albo innej bogatej okolicy - zamoznasc uzyskal przez wieki
takiego postepowania. Jego dziad tak robil i prapra dziad tez. On konsumuje ale na tyle aby nie uszczuplic
majatku rodziny. Wez atlas geograficzny duzy drukowany w polsce i zobacz na mala mapke dobrobytu w
europie. Londyn i okolice, Paryz i okolice i ... prawie cala Lombardia. Nie ma tam Szwajcarii ani Luksemburga,
nie wspominajac o Niemcach.
Obcy mieszkajacy tu zawsze zaplaci wiecej niz miejscowy -za zycie za uslugi za jedzenie itd. Forsa zostanie u
swoich. Pomarancze z Hiszpanii mimo iz lepsze gorzej sie sprzedaja bo nie wloskie.
Co to spoleczenstwo mafijne? oparte na znajomosciach. Bez tego nie znajdziesz pracy nie kupisz taniego
mebla, nie wyksztalcisz dzieci - bedziesz izolowany aby w kolejnym pokoleniu spasc do poziomu
imigrantow. Wlosi wiedza jak robic interesy. Sa dokladni do bolu, sterylni bardziej niz Niemcy,... no moze tak
jak szwajcarzy. Natomiast malo jest indywidualnosci i dlatego latwo ich swojemu zlapac i prowadzic jak
stado w dowolnym kierunku. Zrobil to Musolini. Teraz Berlusconi robi interesy i daje innym tez robic. Tylko
miejscowym. Obcy kapital jest trudno rentownie inwestowac.
Hiszpanie sa inni i czuja respekt przed Wlochami. Wloch jedynie przed Francja czuje sie niedowartosciowany.
reszta dla nich to bydlo i bezguscie. W szkole podstawowej maja czytanke ze Rosjanie zjadaja swoje dzieci.
Podobno byl taki przypadek w czasie " wielkiego glodu " na Ukrainie. I tak juz to pamietaja i taki maja
stosunek do wschodu.
przyjedz to pogadamy - pokaze to i tamto. Lipiec i pierwsza polowa sierpnia. Wsiadz w autokar Eurolines za
400 zl w te i we wte ...
co Ty na to? podaj swoj adres na priva. Wiem ze jestes z Wa-wy. Tez tam mieszkalem.
d
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,19,4921341,4921341,nocleg_w_udine.html