dukanowa Chudnijmy smacznie!!!

Temat: Nerwica odbiera mi chęć życia!
Od kilku miesięcy mam napady silnego lęku,chodzę ciągle zestresowna, serce strasznie szybko mi bije i przez to trudno mi oddychać,mam częste zawroty głowy. Najgorsze jest to że jak się zdenerwuję albo co gorsza czuję ten straszny lęk wszystko podchodzi mi do gardła i chce mi się wymiotowć. Lekarz stwierdził że mam nerwice. Mam problemy w domu, nie mogę ich rozwiązać i może dlatego nabawiłam się tej nerwicy. Bardzo przeszkadza mi ona w życiu. Dojeżdżam do szkoły pociągiem i niestety przeżywam katusze. Siedząc w pociągu często napadają mnie lęki czasem nawet silne których nie potrafię opanować i nie wiem skąd się biorą. Najgorsze jest to że jak mnie dopadają to jestem strasznie zestresowana i chce mi sie wymiotować. Wtedy wpadam w panikę i przeżywam koszmar,staram się uspokoić ale nie zawsze mi to wychodzi. Ostatnio prawie bym straciła przytomność w pociągu,taki dopadł mnie lęk. I przez takie coś boję się jeździć pociagami,ale niestety muszę,ale nie potrafię poradzić sobie z tym lękiem. Dopada mnie to często w szkole i również jak się zdenerwuję chce mi się wymiotować,wpadam w panikę, cała sie trzęsę. Bardzo bym chciała prosić o radę jak mogę opanować ten strach,lęk,i co najgorsze te nieszczęsne ataki które powodują że chce mi sie wymiotować. Chcę sobie z tym poradzić bo to wszystko odbiera mi chęć do życia,czasem jadąc pociągiem nie odczuwałm tych lęków, przejechałam spokojnie drogę i byłam bardzo szczęśliwa, ale czasem te lęki są takie silne że zdarzało się że przez parę dni nie jeździłam pociagiem bo ten lęk był tak silny i przez to zarywałam szkołę. Proszę o jakieś rady!! Jestem zrozpaczona!
Źródło: psychiatria.info.pl/forum/viewtopic.php?t=1209



Temat: "Jęczarnia" - miejsce dla "zmarnowanych"
Witaj Alu.
Miło spotkac Ciebie na forum, tylko szkoda,że w takim nastroju.
Przepraszam,ze zajme głos, moze postaraj sie o jakąs terapię, która pozwoliłaby Ci łatwiej patrzec na trudności. Nerwice i depresje nawracające, sa paskudne. Niby juz ok, a tu nagle jak grom - spada na Ciebie. Czy samo zwolnienie pomaga Tobie? Może postaraj się o jakąs rente rehabilitacyjna i sprobuj w sanatorium, lub oddzial dzienny. Przeciez wiesz ile masz lat-wiec moze do emeryturki jakos dotrwasz. Życzę Tobie z całego serca.
Wiem jak mnie przez jesień, kilka niepotrzebnych słów i to przez osobe która powinna pomóc zniszyło.
Pozdrawiam
Źródło: psychiatria.info.pl/forum/viewtopic.php?t=1057


Temat: czy to tylko nerwica?
Witam ,mam nadzieje,ze mi pomozecie sie dowiedziec co sie ze mna dzieje
Od przeszlo pol roku zrobilam sie bardzo nerwowa,bywa ze ogarnia mnie złość,wtedy sie wsciekam o byle drobnostke,wybucham krzykiem,pozniej znowu sie smieje a potem jest mi smutno i tak w kolko ;/ czasem sama juz ze soba nie moge wytrzymac,patrzac w lustro jestem z siebie niezadowolona,bardzo krytycznie podchodze do swojego wygladu,mam niska samoocene. Od 2 miesiecy co jakis czas budze sie w nocy i zasnac nie moge,wtedy ogarnia mnie strach,boje sie smierci,cala zakrywam sie koldra,serce wali jak szalone,boje sie wtedy ciemnosci, a w glowie tworza sie obrazy smierci kogos bliskiego i mysli ze sie cos zlego przydarzy ;/ wiem ze to glupie ale gdy ten stan mnie nachodzi wtedy jestem cala sparalizowana .
Podobnie jak tutaj ktos wczesniej pisal w ciagu dnia rowniez miewam przesluchy,zdaje mi sie ze ktos mnie wolal albo ze ktos dzwonil do drzwi,oprocz tego ze cos przemknelo ;/ Na co dzien jestem osoba usmiechnieta,rozweselam kazdego,gdy miewam wlasnie takie dni to w srodku bije sie smutek ze zloscia i czuje sie bezsilna.Mam 18 lat,a te czeste zmiany humoru zaczynaja mnie meczyc.Czy to jakis poczatek nerwicy?
Źródło: psychiatria.info.pl/forum/viewtopic.php?t=4360


Temat: CHARAKTER RETRIEVERÓW

Ale mój syn Michał zadał mi pytanie, czy Labrador przywiązuje się do swoich państwa? Czy odczułby rozstanie? Bo z zachowania widać, że kocha wszystkich bez wyjątku. Przywiązuje się i to bardzo, mimo że czasem jego zachowanie może wzbudzić wątpliwości. Hugol cieszy się do każdego, bawi się z każdym, z każdym na smyczy pójdzie i jest z tego powodu bardzo z siebie zadowolony. Natomiast czy odczuwa rozstanie?

Kiedy po raz pierwszy zostawiłam Hugona na miesiąć w domu z rodziną, którą zna i kocha to po powrocie zastałam psa z wydrapaną dziurą w głowie. Mój lab dostał takiej nerwicy z powodu mojego zniknięcia, że drapał się non stop. Kolejne rozstanie przebiegały łatwiej. Choć za każdym razem pies wyraźnie smutnieje.

Rozumiem dobrze, że widok naszego psiaka cieszącego się i biegnącego do każdego może kuć w serce (wiem wiem, bo nie raz mnie tak kujnie :lol:). Jednak fakt, że jeśli nawet nasz lab czy goldek kocha każdego bez wyjątku wcale nie znaczy, że każdego kocha tak samo mocno.

W tym roku wyjechałam na dwa miesiące. Huguś posmutniał troszku, ale poza tym nie widać było by zbytnio za mną tęsknił. Tłumaczyłam sobie, że taka jest właśnie ta rasa i to wcale nie znaczy, że mnie nie kocha itd. itd., ale i tak było mi smutno. Do domu wracałam promem, rejs trwał kilkanaście godzin. Po powrocie mama mi powiedziała, że w godzinie kiedy wsiadłam na prom Hugo wyszedł na balkon i wpatrzony w bramkę czekał tak do mojego powrotu.. I niech mi ktoś powie, że ten nasze kochane futerka się do nas nie przywiązują..
:loveu:
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=8658


Temat: Bóle kręgosłupa i kłucie w okolicach serca? Od czego?
Wczoraj odebrałam prześwietlenie kręgoslupa i na opisie mam wypisane dokladnie to co piszesz.
Dostałam skierownie na fizykoterapię i idę na konsulatację 3.03.

Mnie już bolał kręgosłup i dlatego postanowiłam go prześwietlić.
Wcześniej też prowadziłam bardzo aktywny tryb życia - ciągle uprawiałam jakiś sport (w sumie już od 3 roku życia) i niestety jak zaczęłam pracowac - codziennie po 8 h (lub więcej) przy komputerze, a sport poszedł na bok to zaczęły się problemy.
Takie kłucia w sercu też miewam, ale ja to zrzuciałam "na karb" nerwicy.
Badania serca też miałam i praktycznie wszystko jest w porządku.

Dam znać co mi powie lekarz i ciekawa jestem jak sprawy się potoczyły u Ciebie, czy masz jakąś diagnozę.
Źródło: rehabilitacja.pl/showthread.php?t=931


Temat: [arachnofobia] czy nerwica? czy cos innego?
[arachnofobia] czy nerwica? czy cos innego?
  witam.
mam nadzieje ze to odpowiedni dzial, a jesli nie to poprosze przeniesc do odpowiedniego :)
niedawno zakupilem swoje pajaki i mniej wiecej od tego czasu moj wspollokator slabo sie poczul, co oczywiscie zostalo skojarzone z pajakami.
goraczka, zawroty glowy, przyspieszone bicie serca itp.
jeden lekarz stwierdzil poczatek infekcji, grypy czy czegos podobnego. inny stwierdzil ze cisnienie jest w normie i tez powiedzial ze to jakas nierozwinieta grypa. trzeci natomiast sie doczepil do pajakow i stwierdzil ze to albo alergia na wloski parzace lub nerwica powiazana z pajakami i ze grozi mu zawal serca. nie wie dokladnie co ale mysli ze to od pajakow. ja mysle ze pajaki nie sa tu winne ale latwo je z tym powiazac skoro sa nowym elementem w pokoju :) tylko ze moja opinia e tym wypadku jest troche subiektywna skoro jestem ich wlascicielem.

i co myslicie o tym? czy nerwica moze sie rozwinac tak szybko? co to moze byc i czy to wogole moze byc wina pajaczkow? bardzo mnie ta sprawa niepokoi.
pozdrawiam.
Źródło: arachnea.org/forum/showthread.php?t=3856


Temat: Złe wspomnienie,został lęk...

  Ja tu też żadko wpadam [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]
Mati chowa się świetnie,co miesiąc przybiera po 1 kg ! [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]Waży już 4 kg.

Ja odwiedziłam ostatnio lekarza,okazało się że od tych przeżyć nabawiłam się arytmi serca,to taka nerwica.
Pani doktor powiedziała że dojdę do siebie,przepisała żelazo i tabletki uspakające.Będzie dobrze,teraz już musi byćdobrze[img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]
Pozdrawiam serdecznie.



Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=139623


Temat: Pogoda
To tylko potwierdza tezę, że długoterminowe przewidywanie pogody (dłuższe niż 2 dni) jest kompletnym wróżeniem z fusów. A te pajace strojące się przed kamerami powodują u górołazów palpitacje serca i nawroty nerwicy.
Źródło: npm.com.pl/forum/viewtopic.php?t=103


Temat: o co chodzi?
''Objawy nerwicy serca Objawy dystonii nerwowo - krążeniowej wyrażają się w ogólnych przejawach nerwicy wegetatywnej. Do typowych objawów nerwicy serca należą szybkie męczenie się przy małym wysiłku fizycznym, trudności oddechowe, kłujące uczucie bólu..''
i co ?
Źródło: forum.4teens.pl/viewtopic.php?t=19113


Temat: Kłucie w boku oraz branie sobie wszystkiego do serca
Witaj Rybko,


jak przychodzi noc zamykam oczy i pojawia się lęk czy się jeszcze obudzę kłucie w lewym boku mama mówi że to nerwica
Myślę, że po pierwsze – warto zasięgnąć opinii lekarza w sprawie kłucia, które odczuwasz, być może uzyskasz diagnozę, która będzie Tobie bardzo pomocna w szybkim pozbyciu się tego nieprzyjemnego odczucia. Równolegle możesz również zastosować Sekret, próbując – kroczek po kroczku – czuć się lepiej. Możesz przykładowo sięgnąć po relaksację, stosować ją uważnie i wypracować z tego nawyk – relaksację, podczas której mocno się odprężysz, a kiedy już będziesz w tym stanie, możesz afirmować w myślach tematy takie, jak Twoje bezpieczeństwo, wszechogarniająca Miłość, wdzięczność za to, co Sekret już zrobił w Twoim życiu i że w ogóle coś takiego jest, że masz możliwość „wzięcia sprawy w Swoje ręce”. Przede wszystkim nie poganiaj Siebie, nie bądź restrykcyjna – postaraj się luźno podejść do tematu.


boję się że żaden MĘŻczyzna mnie nie zechce
To irracjonalne odczucie któremu nie warto już poświęcać uwagi.


ja niestety wszystko biorę do serca
Świetnie, że jesteś tego świadoma – poczynisz ogromny krok do przodu, kiedy rozpoczniesz naukę „nie brania sobie wszystkiego do serca”. Innymi słowy, możesz od dziś zacząć wypracowywać Sobie umiejętność decydowania, czy danej rzeczy warto poświęcać więcej uwagi i Twoich emocji, czy też nie (a więc iść dalej swoją drogą, nie oglądając się). Możliwość oraz praktyka decyzji, stosowana na każdym kroku, na co dzień – stanowi jedno z lepszych zaleceń, jakie propaguje i wspiera Sekret, będziesz obserwować niesamowite rezultaty, czym bardziej stanowczo będziesz decydować i cieszyć się jednocześnie, że nie musisz ‘wchłaniać w Siebie’ wszystkiego, co Ci życie i świat przynoszą. Powodzenia!
Źródło: forum.sekretwpraktyce.pl/viewtopic.php?t=808


Temat: antropofobia
Fobia społeczna, antropofobia, nerwica społeczna to rodzaj fobii, w której odczuwa się wszechogarniający i ciągły lęk przed sytuacjami społecznymi - towarzyskimi lub zawodowymi, w którym człowiek jest albo pod obserwacją innych (publiczne przemawianie, rozmawianie z przedstawicielami władz), albo styka się z nieznajomymi (uczestniczenie w przyjęciach, nawiązywanie rozmów, chodzenie na randki). W niektórych przypadkach wystarczy tylko przechodzenie koło człowieka żeby poczuć lęk, kiedy osoba z fobią społeczną czeka w poczekalni, czuje na sobie wzrok innych i czuje, że może zemdleć. Lęk ten nie jest najczęściej wywołany realnym zagrożeniem, osoba cierpiąca na antropofobię wie o tym ale nic nie może poradzić.

Dotknięta tą fobią osoba będzie w takich sytuacjach doznawać wielkiego niepokoju, mogą występować objawy somatyczne, jak czerwienienie się, drżenie rąk, nudności lub parcie na mocz. Strach przed zażenowaniem lub upokorzeniem może doprowadzić do unikania takich sytuacji. Objawy mogą nasilać się aż do napadu lęku panicznego. Uogólnione fobie społeczne zwykle wiążą się z niską samooceną i strachem przed krytyką. [ zapożyczone z wikipedi] Cóż nigdy nie wiedziałem że jest taka fobia... czy ktos z was tak ma? bo ja np: tak... jak np: jestem w duzym gronie nieznajomych osób to odrazu mi sie pocą ręcę, jest mi gorąco i mi serce wali jak cholera... jak wy sobie z tym radzicie...?
Jesszcze chce dodac że antropofobia łączy się z niesmiałością:

nieśmiałość - złożony, charakterystyczny syndrom objawów, wiążący się ze zmianami w sferze emocjonalnej (lęk), motywacyjnej i behawioralnej. Nieśmiałość to:

* świadomość własnej niezdolności do podjęcia działania, które chce się podjąć i co do którego wie się jak to zrobić.
* obawa przed negatywną samooceną lub negatywną oceną ze strony innych.
Osobowościowe podstawy syndromu nieśmiałości:

(wg Tyszkowej)

* negatywna rozbieżność między ja realnym a idealnym,
* wysokie standardy wykonywania zadań, czynności oraz pełnienia ról (dominacja ja idealnego),
* poczucie nieadekwatności standardów do zadań, którym dana osoba ma sprostać,
* tendencja do spostrzegania innych ludzi, jako stawiających wysokie wymagania,
* niestabilna samoocena.



Źródło: paranormalne.pl/index.php?showtopic=3847